Dzięki Sis.
No to start! Zaczynam niepewnie, jak skoczek na linie, jak kociak stąpający po kamieniach w strumieniu. Tu krok, tam dwa, zawahanie, jeden w tył i znów do przodu. Dzień za dniem, tydzień za tygodniem. Ścinek do ścinka, koralik do koralika, nitka do nitki. Uszyję kolorowy patchwork ze słów, myśli, wspomnień i marzeń. Opatulę się nim w chłodne wieczory i będę drzemać w bujanym fotelu
poniedziałek, 12 marca 2012
KOLEJNY DOWÓD
Dzięki Sis.
środa, 7 marca 2012
KRESKÓWKOWE ODKRYCIE
Kto wie, co otrzymamy po zmieszaniu niepowtarzalnego klimatu z „Wilka i Zająca”, genialnego humoru sytuacyjnego z „Sąsiadów” i doskonałej animacji na poziomie dzieł Pixar Animation Studios? Przy czym jestem w stanie zapomnieć o Bożym świecie, zwyrodnieć i wyzbyć się wyrzutów sumienia? Odpuścić rodzicielską cenzurę dwu parom ślepi wbitych w monitor i łykać razem z nimi odcinek za odcinkiem mierząc czas ilością obejrzanych sezonów?
Wreszcie znalazłam alternatywę dla ciężkostrawnego, absurdalnego i ogłupiającego animowanego fastfoodu, za który uważam produkcje typu Spongebob, Flapjack i znakomitą resztę, przez którą sukcesywnie i konsekwentnie staję się Najgorszą Matką na Świecie.
Oto "Masza i Miedwied". Być może trzeba urodzić się i żyć po tej stronie oceanu, żeby zrozumieć i docenić jej urok.