czwartek, 9 sierpnia 2012

SWEET SNAIL HOME

Spełniło się moje dziecięce marzenie i udaliśmy się w podróż z "domkiem ślimaka". 
Podejrzewałam już dawno, a teraz mam pewność, że caravaning szalenie mnie kręci. Dzięki niemu nawet w najodleglejszym miejscu masz poczucie, że wciąż jesteś u siebie, tylko widok za oknem jest inny, niż zazwyczaj.


Inny widok, inni sąsiedzi - przeważnie przemili ludzie z różnych środowisk, miejsc, przedziałów wiekowych; Duńczycy, Holendrzy, Niemcy, Szwedzi i oczywiście nasi krajanie, a wszystkich łączy jedna pasja - jeżdżenie to tu, to tam, z domem na kółkach. Dla wielu to sposób życia, rodzaj filozofii, dla niektórych odskocznia od codzienności za biurkiem. Radość daje też niezależność - od pogody, od cen, od standardów panujących w pensjonatach, hotelach, letnich apartamentach. Standardy wyznaczasz sobie sam, podobnie jak plan zajęć, pory posiłków a nawet miejsce będące celem wyjazdu. I swoboda od świtu do zmierzchu, o jakiej pisklaki mieszkające w mieście mogą tylko pomarzyć.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz