No to start! Zaczynam niepewnie, jak skoczek na linie, jak kociak stąpający po kamieniach w strumieniu.
Tu krok, tam dwa, zawahanie, jeden w tył i znów do przodu.
Dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
Ścinek do ścinka, koralik do koralika, nitka do nitki.
Uszyję kolorowy patchwork ze słów, myśli, wspomnień i marzeń.
Opatulę się nim w chłodne wieczory i będę drzemać w bujanym fotelu
czwartek, 5 maja 2011
BEZ
-Kawa z mlekiem czy bez? -A na co mi bez?!
Chłonę niepowtarzalny zapach całą sobą. Zachłanna, jak zawsze o tej porze roku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz