Rzeka udaje, że nie słyszy, co ją czeka, sunie przed siebie leniwie, a już niebawem zostanie przecięta wpół betonową wieloprzęsłową przepaską, awansuje do roli celebrytki. Ciekawe, czy więcej zyska na tej zmianie, czy jednak straci.
Jeszcze trochę, a będę napawać się jej widokiem na co dzień; przeciągając się rano za fruwającą firanką będę cieszyć oczy bujającymi kłosami traw, rozczochranymi czuprynami młodych brzózek i majestatem leciwych dębów
Na razie pozostaje mi bawić się w odróżnianie odgłosów miasta, sprzeczać się, czy to niebo złorzeczy, czy odjeżdża tramwaj nr 11. Dla miłych widoków nie wystarczy jednak wychylić się z okna

Tiribom, poproszę tą niemiecką rózię, a raczej jedną z jej nóg!
OdpowiedzUsuńa stodoły nie wolno pozamiatać, słyszy-cie???
OdpowiedzUsuńA czym stodoła zasłużyła na karę ostateczną?
OdpowiedzUsuń"zagrożeniem dla zdrowia i życia"
OdpowiedzUsuńja moją ratuję w tym roku. Zmieniam jej dach przed domowym dachem, bo szkoda, żeby odeszła:) i tyyyle miejsca, toż to dla Twojego Starego (ukłony:))piękne miejsce na koncerty!
OdpowiedzUsuń