niedziela, 2 października 2011

POZORY

Dziś czuję się jak zgnieciona kulka papieru. Mam ochotę potoczyć się w najciemniejszy kąt, stać się niewidoczna na jakiś czas, wyskoczyć z obiegu. Drażnią mnie roześmiane twarze, rozbiegane oczy, postacie, które zjawiają się i znikają, jakby to było kolejne show, nie mój dom, nie moje życie.
Wszystkie wcześniejsze obietnice straciły moc.
Jeżę się jak kasztanowa łupina. Staję się krytyczna i bezlitosna dla siebie samej, nie lubię tego w sobie. Dziś włoska mamma ma wychodne, wróciłam ja sprzed lat.
Pozory mylą. To, co wydaje się takie naturalne, oczywiste, łatwe i przyjemne okupione jest wysiłkiem, którego nie widać przelatując mimochodem, dlatego wszystkie "ach" i "och" bez mrugnięcia okiem przehandlowałabym za dodatkową parę rąk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz