No to start! Zaczynam niepewnie, jak skoczek na linie, jak kociak stąpający po kamieniach w strumieniu.
Tu krok, tam dwa, zawahanie, jeden w tył i znów do przodu.
Dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
Ścinek do ścinka, koralik do koralika, nitka do nitki.
Uszyję kolorowy patchwork ze słów, myśli, wspomnień i marzeń.
Opatulę się nim w chłodne wieczory i będę drzemać w bujanym fotelu
czwartek, 10 maja 2012
DLA DINOZAURÓW
co to jak ja na Jacksonie się wychowały. Podoba mi się ten kawalek, zadziwia podobieństwo wokalu ale i smuci troszeczkę. Dziś już chyba nie ma rzeczy nie do podrobienia. Czy naprawdę wszystko już było? Czy doszliśmy do ściany?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz