środa, 24 sierpnia 2011

DA SIĘ!








Pierwsza dalsza wyprawa w nowym składzie. Mimo mojej początkowej napinki wszystko odbyło się sprawnie i, dzięki Bogu, bez niespodzianek. Doładowałam wiarę we własne siły i w to, że chcieć znaczy móc. Teraz pozostało pielęgnować ulubione obrazy w głowie, i czekać następnego lata, bo pomysły coraz bardziej ekstremalne...

4 komentarze:

  1. Musi się dać, bo by gatunek matek wyginął!
    A gdzież to takie puste plaże?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta pusta plaża to wypadkowa końca wakacji, tegorocznej aury i fantastycznego, mało znanego miejsca które odkryliśmy 3 lata temu

    OdpowiedzUsuń
  3. I nic nie powiedział, gdzie co i jak:) Rozumiem. Też bym nie zdradziła:) Chociaż pepla jestem, to nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mogę Wam na prv dać cynk, babeczki, a nie tak wszem i wobec :)

    OdpowiedzUsuń