czwartek, 24 listopada 2011

MOJEJ SIS

Nie wiem, czy trzeba być matką, żeby zachwycić się takim wykonaniem skądinąd niezłego, acz mocno już wyświechtanego utworu. Ja kupuję odświeżoną wersję w całości razem z charyzmą wykonawczyni i zaryzykuję stwierdzenie, że uczniowie prześcignęli mistrzynię. Może ich siła tkwi w tym, że są rodzeństwem?



Z podziękowaniami dla K. Nie tylko za linka, przede wszystkim za to, że oprócz siostry bonusowo mam w niej przyjaciółkę. Tyle lat musiało minąć, tyle oddaleń i spotkań, pył po tylu wojnach musiał opaść :)
Ty jedna wiesz, Kochana.

5 komentarzy:

  1. Siostry, bracia, nieznany mi świat ...
    Fantastyczne te dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  2. A mówila, coby przycinać! Przycinać w linku 400 na 300, albo ogólnie dopasowywać! :)))
    Świetna piosenka.
    Czy chciałabyś jeszcze raz w piaskownicy piachem w oczy dostać?

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulindo, już przycięłam. Dziękuję za kopa, żeby to dopieścić :)

    M., to rzeczywiście świat, który trudno sobie wyobrazić. Głośny, intensywny, barwny, często pełen walki o swój kawałek tortu.
    Ale też czarujący. Mnie np. urzekł ostatnio zasłyszany tajny zwrot moich starszaków: "B.Z.B.S.M." Na pytanie, co oznacza, usłyszałam: "Brat za bratem stoi murem". To jest chyba sedno.

    OdpowiedzUsuń