No to start! Zaczynam niepewnie, jak skoczek na linie, jak kociak stąpający po kamieniach w strumieniu.
Tu krok, tam dwa, zawahanie, jeden w tył i znów do przodu.
Dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
Ścinek do ścinka, koralik do koralika, nitka do nitki.
Uszyję kolorowy patchwork ze słów, myśli, wspomnień i marzeń.
Opatulę się nim w chłodne wieczory i będę drzemać w bujanym fotelu
To cover śpiewany w oryginale przez Gotye we współpracy z Kimbrą, pewnie w radiu puszczają właśnie oryginał. Osobiście wolę tę wersję, która podobno również zrobiła duże wrażnie na samym autorze. Pozdrawiam.
Uwielbiam "kawałeczki", które zapodajesz!
OdpowiedzUsuńPozdrówki!
Dziekuję :) Pozdrawiam Cię, M.
UsuńA ja, kiedy słyszałem ten utwór w radiu myślałem, że to Peter Gabriel
OdpowiedzUsuńTo cover śpiewany w oryginale przez Gotye we współpracy z Kimbrą, pewnie w radiu puszczają właśnie oryginał. Osobiście wolę tę wersję, która podobno również zrobiła duże wrażnie na samym autorze. Pozdrawiam.
Usuń