No to start! Zaczynam niepewnie, jak skoczek na linie, jak kociak stąpający po kamieniach w strumieniu.
Tu krok, tam dwa, zawahanie, jeden w tył i znów do przodu.
Dzień za dniem, tydzień za tygodniem.
Ścinek do ścinka, koralik do koralika, nitka do nitki.
Uszyję kolorowy patchwork ze słów, myśli, wspomnień i marzeń.
Opatulę się nim w chłodne wieczory i będę drzemać w bujanym fotelu
Jejku, jak czekałam!
OdpowiedzUsuńJejku jak się cieszę!
Jejku jakie piękne małe dzieciątko!
Jejku!
To wielkie oko! Ta mała rączka! Nóżka na dłoni! Najpiękniejszy z wielkich cudów świata!
OdpowiedzUsuńTrzymajcie się zdrowo!
Dziękuję po stokroć! Cuda takie sie dzieją u mnie teraz, że pisać nie ma kiedy. Ale wrócę :)
OdpowiedzUsuńWielkie oczy patrzą, patrzą i pośród chaosu kolorów widzą mamę!
OdpowiedzUsuńSzczęścia i zdrowia!
Dziękuję za te piękne słowa
OdpowiedzUsuń