Czekając na wiosnę wynajduję sobie różne, czasem naprawdę dziwne jak na mnie zajęcia... a długie noce sprzyjają moim szaleństwom w przerwach między sprawdzaniem ciepłych czół piskląt, szukaniem termometrów, chustek, skarpetek, kubków z wodą, potykaniem się o sprzęty i o własne niepokoje
ŁAŁ! Zdolniacha z Ciebie, koleżanko!:)
OdpowiedzUsuń